case study
PKL Solina
case study
PKL Solina
PKL Solina jako część Grupy PKL to jeden z największych ośrodków turystycznych w Polsce. Kolej gondolowa, wieża widokowa, park rozrywki Tajemnicza Solina, zjeżdżalnia grawitacyjna Bieszczadzka Furia, gastronomia, infrastruktura eventowa - ponad 2 miliony gości rocznie i przychody grupy przekraczające 300 milionów złotych za 2025r.
Jako główny wykonawca od początku 2023r odpowiadamy za produkcję wideo dla tego ośrodka. Filmy wizerunkowe, reklamy telewizyjne, aftermovie z wydarzeń, rolki na social media - łącznie kilkadziesiąt materiałów rocznie, w różnych formatach, dla różnych kanałów i grup odbiorców.
Poniżej pokazujemy, jak taka współpraca wygląda od środka - i dlaczego działa.
Kreacja, która się niesie
Solina leży blisko Bieszczad - niszowego turystycznie regionu, do którego ludzie jeżdżą po spokój i naturę. By ściągnąć gości do ośrodka takiego jak PKL, trzeba jednocześnie walczyć o turystę, który i tak jedzie w Bieszczady, i pokazać reszcie Polski, że warto tam pojechać. Do tego PKL Solina realnie konkuruje z największymi parkami rozrywki w kraju - rodzina z Warszawy, Krakowa czy Lublina ma bliżej do kilku innych ośrodków, więc żeby wybrała Solinę, musi ją wcześniej zobaczyć i poczuć. Cel jest prosty - zbudować w sieci tak pełny i różnorodny obraz ośrodka, żeby ktoś, kto jeszcze nie postanowił tam jechać, już wiedział, czego może się spodziewać. I żeby to, co zobaczy, zapadało w pamięć.

Dlatego materiały, które produkujemy dla PKL Solina, są bardzo różnorodne. Filmy wizerunkowe, spoty reklamowe, aftermovie z eventów, rolki na social media, materiały gastronomiczne, reklamy telewizyjne, instruktarze. Każdy format ma inną funkcję, trafia do innej grupy i buduje kolejny kawałek wizerunku ośrodka online. To ta kompleksowość robi główną robotę biznesową - nie pojedyncza kreacja, a pełen obraz.
Ale część realizacji to też czysta kreacja, która ma się nieść i wyraźnie odróżniać PKL Solina od pozostałych ośrodków turystycznych w regionie i w samej grupie PKL.

Przykład - zimowy film wizerunkowy. Zamiast standardowej relacji z kolejki i kawiarni, napisaliśmy spokojną, klimatyczną opowieść w duchu "rzuć wszystko i jedź w Bieszczady". Bohater słyszy chrzęst śniegu na peronie, czuje powiewy wiatru w gondoli, a przy muralu przenosi się w środek leśnej dziczy. Centrum tego wszystkiego jest PKL - miejsce, w którym możesz w spokoju doświadczyć przyjemności bycia tu i teraz. Film ma kilka lat na karku, a wciąż jest punktem odniesienia dla całej grupy PKL.
Spot Bieszczadzkiej Furii to z kolei zupełnie inna energia. Dynamiczna, nowoczesna reklama z wyczuwalnym rodzinnym klimatem. Rozbudowany sound design, przemyślane kadry i bardzo atrakcyjny sposób na pokazanie, jak goście korzystają z infrastruktury ośrodka. Kręcona z użyciem drona DJI Inspire 3 - dzięki czemu obraz wygląda tak, jakbyśmy latali filmową kamerą. Bo w sumie lataliśmy.
Teaser parku Tajemnicza Solina - tu klient chciał czegoś, co przemówi do najmłodszych. Zbudowaliśmy od podstaw scenografię domu Czada wewnątrz parkowego bistro, napisaliśmy historię, z którą dzieci mogły się utożsamić. Czadzik nie może się doczekać otwarcia parku i spotkania z innymi dziećmi. Efekt? Rodzice pisali, że ich pociechy męczą ich "Czadzikiem" częściej niż "Psim Patrolem". Takie reakcje nie powstają przypadkiem - to efekt przemyślanej kreacji i świadomego podejścia do komunikacji z konkretną grupą odbiorców.
Elastyczność niezależnie od skali
W jednym tygodniu realizujemy wysokobudżetową reklamę ze scenariuszem, ekipą i kilkudniowym planem nagrań. W kolejnym - serię rolek nagrywanych telefonem na miejscu, montowanych na laptopie i dostarczanych klientowi tego samego dnia w konkretnych godzinach. Obie formy wymagają innego podejścia, ale ten sam poziom zaangażowania i dbałości o cel końcowy.
Reklamy telewizyjne
Reklama parku Tajemnicza Solina z fabularyzowaną scenką na otwarciu - rodzinka zastanawia się, gdzie jechać na weekend, a dzieciaki wybierają Solinę. Pomysł na scenariusz, produkcja i gotowy film - wszystko w kilka dni, bo termin był na wczoraj.
Nie byłoby to możliwe bez archiwum surowych materiałów, które przechowujemy dla klienta. Dzięki nim mieliśmy dostęp do nieskompresowanych ujęć w oryginalnej kolorystyce, gotowych do wmontowania w nowy film. To coś zupełnie innego niż wycinanie fragmentów z gotowych produkcji - tam obraz jest już po korekcji barwnej i mocno skompresowany, więc każde ujęcie wygląda jakby było z innego filmu. Tu wszystko jest spójne wizualnie od pierwszego do ostatniego kadru.
Do tego lektor telewizyjny i wersje dostosowane do różnych kanałów - telewizja, internet, social media, kampanie Meta. Jeden brief, wiele formatów, spójna jakość - na wczoraj.
Reels
W 2025 roku rolki stały się głównym nowym kanałem komunikacji parku Tajemnicza Solina. Realizowaliśmy je równolegle z reklamami, relacjami z wydarzeń i innymi produkcjami . Do większości sami wymyślaliśmy scenariusze pod wspólnie ustalone cele promocyjne na dany miesiąc - co odciążało marketing klienta i pozwalało mu skupić się na nadzorowaniu kierunku, zamiast samodzielnie wymyślać treści.
Część rolek powstawała z kamer, część wprost z telefonu - bo czasem ważniejszy jest materiał w harmonogramie publikacji niż sprzęt, na którym powstał. Przerzucaliśmy się między kamerą a telefonem w ciągu jednego dnia zdjęciowego, montowaliśmy na laptopie na miejscu i dostarczaliśmy gotowe materiały pod konkretne godziny publikacji. Po powrocie do biura montowaliśmy rolki, które nie miały sztywnego terminu oddania. Klient miał temat z głowy, a profile żyły regularnym, świeżym contentem.
Budżet pod kontrolą
Jak jest większy budżet - wymyślamy bardziej ambitne realizacje, które go potrzebują. Jak trzeba zrobić coś szybko i oszczędnie - znajdujemy sposób, żeby dostarczyć dobry materiał w ramach tego, co jest.
Każdy gotowy film przechowujemy w naszym archiwum - klient ma do niego dostęp nawet za 10 lat, niezależnie od tego co stanie się z jego nośnikami. A jeśli klient zdecyduje się na archiwizację surowych nagrań, nasze 180-terabajtowe archiwum pomieści też nieskompresowane pliki prosto z kamer. Dzięki temu możemy produkować kolejne filmy bez dodatkowych kosztów nagrań - wykorzystujemy ujęcia archiwalne, dokładamy lektora lub animacje. Kumulujemy nagrania różnych filmów w ramach jednego dnia zdjęciowego, żeby nie płacić dwa razy za logistykę i transport.
Przy wydarzeniach, kiedy mamy w jednym miejscu i czasie wiele ważnych osób, nagrywamy też testymoniale, wypowiedzi kierownictwa, gadane fragmenty do przyszłych reklam czy filmów korporacyjnych - za ułamek tego, co kosztowałaby osobna realizacja. Nazywamy to recyklingiem kosztów. To realne oszczędności, które rosną z czasem.
Butik, nie taśmociąg
Po ponad 15 latach w branży dalej kochamy to, co robimy. Wolimy mniej projektów, ale takich, w których jest miejsce na kreatywność. Dlatego na początku roku bukujemy z klientem kalendarz realizacji na cały sezon - każdy event, każda kampania sezonowa zaplanowana z wyprzedzeniem.
W sezonie powstaje kilka aftermovie z większych wydarzeń, seria rolek, reklamy TV i internet na kolejne miesiące. Klient wie, czego się spodziewać, kiedy i za ile. Nie musi pilnować, przypominać ani martwić się terminami. Zleca - a my dowozimy.
Skalowanie produkcji wideo to osobna umiejętność. Kilka sezonów nieprzerwanej współpracy z PKL - z rosnącą liczbą realizacji i stałą jakością - to najlepszy dowód, że umiemy to robić.
Co dalej?
Najważniejsze dla nas to szczera rozmowa przy dobrej kawie. Tak można robić biznes.
Dlatego - Porozmawiajmy
Made on
Tilda