Backstage z nagrań pakietu 40. Profesjonalną rolkę odróżnia od amatorskiej nie sama kamera, tylko kontrola nad światłem i planem. Zamiast pracować z tym, co zastaniemy na miejscu (sufitowe świetlówki, mieszanka temperatur, przypadkowe odbicia), przywozimy własny sprzęt i świadomie budujemy kadr. Dlatego 40 różnych ujęć z 4 salonów wygląda jak jeden, spójny projekt.
Wojtek za kamerą. Kreatywny kręgosłup spotu trzymają dwie osoby: Wojtek od strony scenariusza i reżyserii, Paweł od strony montażu i koloru. Klient płaci za efekt, a ten nie gubi się w korytarzu między asystentami.
Nasz Butterfly 3,5 x 3,5 m na planie zdjęciowym. Jedna płachta dyfuzji - i plener zaczyna wyglądać jak plan Netflixa.
Skan 3D lokacji zdjęciowej wykonany lidarem. Zanim ekipa wjedzie na plan, światło, ruch kamery i blocking aktorów są już rozpisane na cyfrowym bliźniaku wnętrza. W niektórych produkcjach - szczególnie tych ze znaną twarzą w kadrze - czas na planie jest najdroższym zasobem. Im mniej „wykminimy to na miejscu", tym więcej uwagi zostaje dla gry aktorskiej i samego kadru.